1.12.2021

Kalendarz adwentowy- podsumowanie

 Skoro dzisiaj już grudzień to pora na podsumowanie naszych poczynań w zabawie Splocika w całoroczne tworzenie kalendarzy adwentowych.

Jako, że darze kalendarze adwentowe sympatią wielką (mam ponad 50 wykonanych kalendarzy na swoim koncie), to nie mogłam przejść koło tej zabawy obojętnie. Najpierw myślałam, że nie podołam, bo przecież hafty pracochłonne więc zaczęłam robić kalendarz z torebek papierowych....

.... potem zrobiło mi się żal bo haft to moja miłość, więc zaczęłam tworzyć drugi kalendarz. Nie wiedziałam komu go podaruję ale pod koniec tworzenia wymyśliłam co i jak i ostatecznie wysłałam go mojej chrześnicy :) tak się prezentował, jestesmy niego dumna !









A tu już fotka z właścicielką zachwyconą (miód na moje serce) kalendarzem
 i wyciągającą niespodzianki  :)


Z racji tego, że nasze dzieci do tej pory miały jeden wspólny kalendarz, który zrobił się za mały, żeby w jednym woreczku zmieścić 7 niespodzianek ... postanowiłam zrobić nowy kalendarz dla chłopców a stary przekazać w ręce dziewczynek. 


Z racji krótkiego czasu na realizację ale i także dlatego, że nie ograniczała mnie wielkość bo zazwyczaj kalendarze wysyłam, to zaszalałam i przy pomocy brata wykonałam stelaż choinkę a na nim klamerki i woreczki papierowe z numerkami :)





Nie byłabym sobą gdybym nie tworzyła z rozmachem.... moja bratowa ma chrześnice Lenkę, która odwiedza nasze dziewczynki więc zaproponowałam, że i dla niej stworze kalendarz :) ten jest w bieli. Stelaż, klamerki i torebeczki, wszystko to samo tylko inne kolory






Poza tymi kalendarzami jeszcze powstał jeden z samych torebeczek z drobiazgami wysłany pod Rzeszów do dwóch dziewczynek;) i drobiazgi do kalendarzy dla trzech bratanic i bratanka mojego M wysłane do Tarnowa i taki kalendarz z samymi zadaniami dla mojego brata z bratową :) Jeszcze 3 naszych chrześniaków nie ma kalendarzy (1 za mały jeszcze) więc trza to nadrobić :) ja Splociku piszę się na kolejną edycję zabawy !!!!

Papierowym moim kalendarzem wymieniłam się z Anią, blogową koleżanką i mam też swój kalendarz:) pierwotnie stał koło Jadzi łóżeczka ale jak dzisiejszej nocy zaczął się przewracać na Jadzię to został przeniesiony na komodę. Dzieci zaintrygował ten kalendarz bo dlaczego mam go i ja ?! :) są bardzo ciekawe moich niespodzianek i pomagają mi w sprawdzaniu co kryje się w kartonikach :) do wymianki Ania dorzuciła czekoladowe kalendarze dla naszych pociech, mimo że u nas tylko w niedziele są słodycze to robimy wyjątek na adwent z racji na prezent od Ani:) jeszcze raz DZIĘKUJĘ Aniu😘



Zaczęliśmy grudzień, trwa adwent... Kochani, radosnego czasu oczekiwania na narodziny Pana życzę z całego serca!!!


30.11.2021

zrobione z mamą- listopad

Pod koniec miesiąca tradycyjnie podsumowanie miesiąca w zabawie KTM

U dzieci trwa pokemonowa faza, rysunki czy napapierze kredkami  czy kredą na ścianie....A ja mam zgadywać jak te postaci się nazywają, kompletnie nie ogarniam ....


Lubimy książki wszelkiego rodzaju, ostatnio taki album z pieskami, rasy wszelakie, dostaliśmy w spadku po mojej najmłodszej kuzynce- dzięki Marto!!!






Chrupkowe sklejanki


Urodzinowy tort Jasia z pokemonem, a jakże, wspólna robota z Jubilatem :)



Tu wspólne tworzenie i nauka :)



Wspólnie zrobiona ozdoba do jadalni na urodziny Jasia 







Winietki urodzinowe z pokemonami 




Jasia kolejne dzieło z kartonu i bibuły, jakiś pokemon :)





I kolejny, ma ich już całą kolekcje :)


Wera teraz namiętnie układa puzzle, proste ale idzie jej to sprawnie i daje radochę :)




Córy w moich obcasach, dobrze że mam 4 pary to dla każdej starczy 🤣🙈


Wspólne chwile 



Gry....


Puzzle 1040 sztuk , takie inne, ślimakowe ... układa sam Paweł, mnie korci ale syn chce sam więc szanuję jego wolę i tylko kibicuję :) puzzle ułożone tylko z fotką mi nie po drodze..





Była kosmetyczka i tipsy z plasteliny :)


W połowie listopada udało się nam wyjechać ma 5 dniowe rekolekcje nad morze :) cisza, spokój, mało turystów, piasek, morze.... fajny czas i dla nas i dla dzieci :)










Tu dla przypomnienia praca konkursowa Jasia i zdobyte wyróżnienie



A tu tort dla kolejnej świętującej w listopadzie naszej Tereski :) jest i pokemon :)









Otrzymane karteczki 


Pikaczowe rysunki


Wspólne wypiekania chleba 


Tu kurtki wypchane i powstali milusińscy do przytulania :)


Dotarła do nas wygrana gra w TYM konkursie-dziękujemy, chłopcy mi już opowiadają jakie to były kiedyś dinozaury :)



Zbieraliśmy też szyszki modrzewiowe :)


Chłopcy uczęszczają od ponad roku na zajęcia z szachów w naszej wiosce, mój tata gdzieś się dowiedział, że w miejscowości 24km od nas jest kółko szachowe i pojechali tam parę razy, niestety z racji na COVID zawieszono zajęcia. Ale odbywał się turniej drużynowy i z racji na braki zawodników pani opiekun zaprosiła do drużyny naszego Karola. Pojechał, zdobył 1 punkt i ma pierwsze doświadczenie zawodów drużynowych za sobą:) idzie w ślady mamy, ja też kiedyś uczestniczyłam w zawodach szachowych, miłe wspomnienia ;)



Robiliśmy porządki w ogrodzie :)


Nasze sobotnie kino :)


I wieńce adwentowe dla nas i moich rodziców, bo przecież w minioną niedzielę rozpoczęliśmy adwent :) radości na ten czas!



Jeśli chodzi o Tereskę to nadal dogrywamy operację w Niemczech. Pozdrawiamy !!!