06.11.2017

szyję sobie- odc. 6

Oj tak u Reni już odcinek 6 szycia wspólnego i wzajemnej motywacji do działania. Leci czas niesamowicie szybko... dzisiaj mamy wszywać zamki. 
Najpierw wzięłam naszą torbę od wózka, w której nosimy dziecięce rzeczy (pieluchy, mokre chusteczki itd). Już daaaaawno popsuł się w niej zamek. Aż mi było głupio że łażę z taką pokraką, zamiast przyszyć zamek nowy.... ale teraz przynajmniej Renia mnie zmotywowała do poprawy:) Wyprułam stary i wszyłam nowy zamek. Zanim został wszyty, przypięłam go szpilkami, żeby nie mieć niespodzianek przy szyciu.




Popełniłam mały błąd, że szpilki szły w jednym kierunku po obu stronach, co było trudniejsze przy ich wyciąganiu podczas szycia, ale to tylko taka niedogodność....


I poniżej gotowa już jak "nowa" torba z działającym zamkiem (w końcu !)




żeby nie być za leniwą, uszyłam małą kosmetyczkę dla Zosi. Niestety z krótkich zamków miałam tylko takie grube, co kompletnie nie pasuje do minky ale jako tako wygląda i mam nadzieję, że Zosi będzie sprawiać radość przy zabawie ;)





Dzięki Reniu za zmotywowanie do naprawy torby, stwierdzam, że wszycie zamka nie jest ekstra łatwe ale i nie za trudne, taki średni poziom.  Muszę się zaopatrzyć przy okazji w cieńsze zamki i poszyję kosmetyczki dla małych księżniczek znajomych :)


pozdrawiam i owocnego tygodnia Wam życzę :)



28 komentarzy:

  1. I tak Cię podziwiam, masz talent dziewczyno! Pięknie wszyte, kosmetyczka super! pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  2. Agatko, a ja dziękuje że chcesz się ze mną bawić, bo przy takiej gromadce to masz huk roboty:)Podziwiam!
    Zamki to pożyteczne; ale też często psujące się części i wiesz juz że dasz sobie świetnie radę
    Dziękuje za wspólny kolejny miesiąc i pozdrawiam Was serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki rowniez Reniu:) grunt to dobra motywacja :) sciskam!

      Usuń
  3. Dla Ciebie Agatko nie ma rzeczy niemożliwych. Wszystko zrobisz, nie ważne czy szpilki źle przypięte, czy zamek za gruby w efekcie końcowym i tak wszystko jest super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe:) dzieki Lidziu za podbudowujące słowa:)

      Usuń
  4. Kochani - sama radość od was bije :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Brawo o Ty, a najpiękniejsze ostatnie zdjęcie. Cuda same :-) Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szyjątka są super, Agatko, ale nie mogę się na nich skupić mając przed oczyma taką radosną gromadkę. Buziaki dla wszystkich.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja po prostu za każdym razem wchodzę do Ciebie i zbieram szczenę z podłogi: jak Ty to wszystko robisz, ogarniasz? Wielkie brawa dla Ciebie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mama mi zawsze powtarzała: chcesz mieć mało czasu nie rób nic....no wiec robię ile sie da...

      Usuń
  8. Super dałaś radę z tym wszywaniem zamków. Zdolna kobietka!
    Pozdrawiam całą radosną gromadkę :)
    Alina

    OdpowiedzUsuń
  9. Agatko! Masz rację,Zamki dosyć ciężko się wszywa, Ale ty świetnie sobie z nimi poradziłaś. Zdjęcie Wspaniałe,Cudowna rodzinka - Pozdrawiam Gorąco całą rodzinkę

    OdpowiedzUsuń
  10. Agatko rodzinne zdjęcie świetne , jak to miło widzieć taka radosna rodzinkę.
    Zadanie z wszywania zameczków odrobiłaś na szósteczkę. Jest praktycznie przede wszystkim . Koniecznie zakup kolorowe zameczki do małych kosmetyczek z minki . Będą świetnym prezentem
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno się Aniu zaopatrzę :) i dziękuję za miłe słowa ;)

      Usuń
  11. NO i świetnie poradziłaś sobie z tymi zamkami. Zdjęcie rodzinne urocze. Pozdrawiam ciepło. U na listopadowo buro i ponuro.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ależ cudownie wygląda Wasza gromadka :-)
    Zameczki super wszyte, a księżniczka - Zosieńka będzie miała gdzie schować swoje skarby :-)
    Pozdrawiam serdecznie, Agatko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nom tak ksiezniczka musi byc porządnie wyposażona, hehe:) sciskamy !

      Usuń
  13. Świetnie poradziłaś sobie z zamkami. Fajna z Was rodzinka.
    Cieplutko pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Agatko poradziłaś sobie świetnie. Masz zreperowaną torbę i do tego kosmetyczkę dla Zosi, na pewno sie ucieszyła. Na prawdę takie zabawy motywują do pracy. Ja dzięki Reni i Danusi skończyłam torebkę, którą robiłam 4 miesiące:)
    Pozdrawiam ciepło i całusy dla pięknej rodzinki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekujemy slicznie! A motywacja jest świetna:)

      Usuń

Dziękuję że komentujecie, dodajecie otuchy, porad, podziwiacie i krytykujecie...
Dziękuję za to że jesteście !!!