23.11.2017

święta na okrągło- listopad 2017

Do szopy, hej Pasterze..... śpiewajcie Aniołowie..... to temat przewodni w tym miesiącu u Inki. Wybrałam ten fragment z aniołami, jakoś tak kojarzy mi się ze świętami.... 

i znalazłam fajne grafiki więc musiałam z nich skorzystać :)



ta mi się szczególnie spodobała:


I listopadowe rodzinne zdjęcie :)


Lubię kolędy, śpiewać i grać i słuchać różnych wykonań artystów.... szkoda, że tak krótko się je śpiewa, no al może wtedy byśmy tak za nimi nie tęsknili...

Dzięki Inko za lekki i przyjemny temat. Pozdrawiam :)



22.11.2017

jesienne wyzwanie- część 3

Dzisiaj przedstawię Wam odsłonę naszych jesiennych zabaw i chwil wspólnie spędzonych :) czas leci szybko, dzień z dniem się zmienia...ale to dobrze, bliżej wiosny ;) hehe :)


Oglądamy z maluchami namiętnie albumy ze zdjęciami (pkt. 40). Nasze dzieci to bardzo lubią. Każdemu z nich prowadzę własny album, który kiedyś oddam jak będą wyfruwać z domu. Oczywiście jest to nie jeden ale już kilka sztuk. Uczestniczą we wkładaniu zdjęć i potem wiedzą który jest czyj bo są podpisane. Świetna sprawa. Nawet Zosia jest zainteresowana i mówi "abum" :)


Tu w wydaniu Jasia jesienny bukiet (pkt. 21), zbiory tylko po to by potem je podrzucać, taki fan. :)


A tu jeden z naszych przetworów (pkt.44),  tu pigwowiec w cukrze do herbaty na zimę :)


Zrobiliśmy flagi Polski i dekoracji z okazji 11 listopada i wzięliśmy rodzinne udział w gminnych obchodach tego święta. (pkt. 48)




Paweł miał własny pomysł na flagę... :) ale liczą się chęci :)




Zrobiliśmy z dziećmi wieczór filmowy, chłopcy bardzo to lubią :) (pkt. 17) z popcornem i przysmakiem świętokrzyskim, pamiętacie ? Długo go nie było w sklepie ale dostałam :):):) Zosia najpierw dopadła te okienka, chłopcy natomiast popcorn.



Ale jak posmakowała popcornu to dopadła i chłopców, wciskając się pomiędzy nich i co chwile zmieniając miejsce, żeby być bliżej michy :)



Zrobiliśmy też liściasty rysunek (pkt. 32) Jaś wymyślił, że z kolorowych liści, zebranych podczas listopadowego spaceru, wykona koguta :)




 Nawet podobny, prawda ? :) Niesamowite jest to, że maluchy mają taką bujną wyobraźnię ;)


Nie tylko w listopadzie ale regularnie odwiedzamy groby bliskich i zapomnianych (pkt. 38 i 39). Karol był ze mną na nocnym spacerze po cmentarzu w dniu Wszystkich Świętych, wszystkie palące się znicze tworzyły niesamowity klimat. Z racji tego, że zaczął czytać to i napisy na pomnikach były do ćwiczenia tej umiejętności. Sam chciał, co mnie cieszyło, bo wolę takie inicjatywy dzieci niż przymus z naszej strony. Starsi chłopcy lubią zapalać znicze no i wszyscy fajnie mi pomagają grabiąc liście i sprzątając wokół nagrobków. Przy okazji przemycam im historie rodzinne, a i uczestniczyli w kilku pogrzebach więc rozmowy o śmierci też są bardzo cenne.

Fajna ta jesień muszę przyznać, chociaż trochę deszczowa była ale pełna kolorów i atrakcji. 
I uwielbiam jak nasze dzieci zgodnie się bawią, z czym jest różnie ale generalnie wesoło jest !!!


Dziękuję za kolejny czas fajnej zabawy, naprawdę to lubię, mimo czasu trudniejszego, braku cierpliwości itd.... to jest to kim kocham być: BYĆ MAMĄ !!! :) 
Miłego dzionka życzę i ciepło pozdrawiam !!!


21.11.2017

w prezencie

uszyłam dla  naszych maluchów kompleciki, czapeczka plus kominek,
dla Zosi tylko kominek bo czapek ma sporo :)

Dla Pawła wielbiciela koni i zebry:


Dla Karola wielbiciela tygrysów:


Dla Jasia wielbiciela wilków, orłów i dzikich zwierząt:


I dla Zosi, motylkowej panienki:


Kominki ociepliłam miękkim minky, żeby dzieciaczkom było cieplej :)

A z jakiej okazji  to wszystko powstało ??? Z racji narodzin ich siostry Tereski,
jest to prezent właśnie od małej dla starszego rodzeństwa.


A Tereska przyszła na świat w sobotę 18-go listopada o 22:15 :)
i dzisiaj już cieszy się powrotem do domu :)



I oczywiście przesyłamy wszystkim uściski i pozdrowienia ;)



20.11.2017

tniemy, gniemy- odc. 2

u Ewy oczywiście, Mistrzyni przestrzennych karteczek, dopasowanych idealnie do odbiorcy. 


U mnie karteczka dopasowana do Rafała, Jubilata, który uczy się być stolarzem.






Fajna zabawa, przyznaję.... i mam ochotę na jeszcze ale muszę się zaopatrzyć w lepsze, sztywniejsze papiery... no ale efekt, który można uzyskać jest bardzo ciekawy i różnorodny ! Dzięki :)


17.11.2017

szyję sobie- odc. 7

Tak, to już 7 miesiąc naszej nauki u Reni. Cieszę się, że po raz kolejny się mobilizuję, chociaż przyznaję, że tym razem temat mi się bardzo podoba bo już go znam i uszyłam co nieco w tej branży ale żeby nie było za łatwo spróbowałam też czegoś nowego :)
Najpierw wybrałam materiał, dla naszego z M. chrześniaka Franusia. Zdecydowałam, że uszyję dla małego apaszkę w kształcie trójkąta zawiązywaną z tyłu... Wybrałam kolorową w plamy dresówkę 
i szare minky, no i stwierdziłam, że z dresówki uszyję troczki (czy to fachowa nazwa?) 
co nie było łatwym zadaniem...



Koślawe ale zdają egzamin, wypróbowałam na Zosi :)


Poniżej szycie chusteczki i przyszywanie do niej troczków.


 I gotowy produkt:



idąc za ciosem, stwierdziłam, że dla starszego brata Franka- Jasia, uszyję w tych samych kolorach i z tych samych materiałów-kominek....Tunel najpierw zszyłam, potem złożyłam prawymi stronami do siebie i po okręgu zszyłam zostawiając otwór na przewrócenie kominka, 
który na końcu został zaszyty.






No i żeby łyso nie było, a może bardziej dlatego, że bardzo podoba mi się ta dresówka, uszyłam jeszcze czapeczkę, też dla Franka. Zapomniałam tylko zrobić zdjęcie przed zszyciem tego jak wykrajam czapki. U mnie mają one takie cztery trójkąty u góry...które zszywam po kolei, potem bok i na końcu podwijam. Czapeczka trochę płytka mi wyszła i jakaś taka szeroka, to ma być prezent więc o obwód głowy Franusia nie pytałam, najwyżej będzie do poprawki lub do kosza....





Świetne jest to, że teraz można takie kolorowe materiały kupić, jest tak różnorodny wybór.... Można cuda szyć tylko żeby mieć czas i chęci! Mam jeszcze ochotę na coś dla siebie w tym temacie 7 lekcji i mam nadzieję, że uda mi się to zrealizować.... 
trzymajcie kciuki a ja będę się starała żeby znaleźć na to czas :)

Dzięki Reniu za ten fajny temat kolejnej lekcji szycia, bo przecież ćwiczenie czyni mistrza, no i zmobilizowało mnie to do uszycia drobnostek dla maluchów :)

Pozdrowionka ślę i uśmiechy :):):)