Tu na zajęciach mamy miały zrobić owoce i warzywa a dzieci zawieszki:
poniżej po szkliwieniu, niestety z oderwaną nacią....
Zdjęcia jeszcze letnie...
Poniżej już dzieło Zosi, domek wykonany z pomocą Pani to ten po prawej a ten po lewej Karola, oboje sami szkliwili.... Zosia z moją pomocą ale dawała radę, tylko problem jest w znajomości kolorów :) więc pomoc wskazana !
Poniżej moje marchewki i jabłka, szkliwione przez Zosię... rozpędzona chciała wszystko malować :)
Pawła zawieszka koń na łące i traktor.... pomagałam mu lepić, szkliwił sam.
Jasia zamek... i ul od środka z pszczołami i plastrami miodu :) oraz domek:)
I tym to sposobem pokazuję nasze ostatnie prace z gliny, póki co, bo liczę , że jeszcze sobie coś kiedyś ulepimy :) Dzieciarnia zachwycona, więc chociażby dla nich było warto !!!
no i dzisiaj kolejna przesyłka do mnie przywędrowała, tym razem szczęście mi dopisało u Margotki, jesteśmy wszystkie trzy zachwycone zawartością, było jeszcze prince polo ale z racji, że nasze pociechy jedzą słodycze tylko w niedzielę, byłąm zmuszona je ukryć :) DZIĘKUJĘ za tak wspaniałą niespodziankę, w imieniu swoim i w imieniu dziewczynek, które też sobie coś wybrały :) kolorowe korale robią furore !!! Swoją drogą podziwiam autorkę korali za tą misterną robotę ;) BRAWA !!!
No to pa !



