Dzisiaj decoupage :)
Długo mi zeszło nad tym projektem, jakoś chyba po drodze straciłam do niego serce....
Długo mi zeszło nad tym projektem, jakoś chyba po drodze straciłam do niego serce....
Całość wyczyszczona, na nowo pomalowana, spód na niebiesko, blat na biało i na nim ozdobne niebieskie serwetki, które mam dzieki Ani, dobrej duszy, matki chrzestnej tego projektu :) DZIĘKUJĘ za pomoc Aniu!!!!
Poniżej krótka fotorelacja wspólnej drogi jaką przeszliśmy:
Poniżej krótka fotorelacja wspólnej drogi jaką przeszliśmy:
Efekt końcowy jak widać....
Przeznaczenie było takie... ale życie zweryfikowało plany...
I póki co służy samo bez krzeseł, jako stolik przy tapczanach ale pewnie będzie jeszcze nie raz zmieniało swoje przeznaczenie. Mimo wszystko jest ciekawy jako mebel, lekki więc można wynieść na podwórko w razie czego, no i taki typowo na przerwę kawową, jak ją ktoś pije :)
Pozdrowionka przesyłamy z naszą wesołą ekipą !


























