04.09.2019

na biegunach wiklinowa renowacja

Pamiętałam, że gdzieś na naszym strychu, nad chlewami, więc strychu gdzie jest zboże, było bujane krzesło, którego nigdy nie używaliśmy a które przywiozła nam nasza przyjaciółka rodziny, ciocia Dagmara z Niemiec..... tyle wiedziałam.... poprosiłam brata, żeby mi go zniósł, najpierw fotki żeby upamiętnić jego wspaniały zakurzony wygląd ;)


Potem wspólne z pomocnicą mycie....


i suszenie ca trawie i słońcu....


Poduchę wytrzepałam, w między czasie zlał ją deszcz więc i wysuszyłam, żeby dać ją do uszycia od nowa w wybrany przeze mnie wodoodporny materiał, wodoodporny dlatego, żeby było łatwo domyć tą poduszkę, łatwiej przetrzeć szmatką niż prać.... żałuję że siedzisk moich odnawianych krzeseł nie oprawiałam w wodoodporne materiały, no ale cóż uczymy się całe życie 
a to przecież zawsze można naprawić i poprawić :)


W trakcie ścierania krzesła papierem ściernym pomyślałam, że fajnie będzie wyglądać białe ale pędzlem malowanie mi się nie uśmiechało więc uśmiechnęłam się do brata, żeby pomógł mi je pomalować sprężarką :) z małymi przygodami się udało :)





U góry po pierwszym malowaniu, na dole po drugim....


a tu wstępna przymiarka z piękną poduszką w zebry :) ach zakochałam się w tym materiale i nie mogłam już wybrać innego :):):) Przymiarka zrobiona, żeby podesłać Cioci zdjęcie i poznać historię fotela..... okazuje się, że Ciocia kupiła to krzesło bujane dokładnie 23.04.1979 roku za 200 marek NRD i niosła na głowie z Cepelii po drogach Berlina do S-bahny i do domu :) .  Powiem Wam, że wiadomo poza poduszką, to fotel jest w świetnym stanie.... jak na swoje lata to szał ciał ! 
Ciekawe ile wytrzyma po moich ingerencjach...;/


Poducha zrobiona na nowo na zamówienie..... materiał kupiłam swój, wodoodporny, żeby fotel można było przecierać ściereczką gdy się pobrudzi.....

Najgorsze w odnawianiu mebli latem są muchy i ich odchody, srają gdzie wlezie.... dlatego i na tym fotelu musiałam zrobić kilka przecierek szarych żeby zatuszować te czarne plamki, nie idzie ich zamalować białą farbą, a że u nas wieś i mnóstwo zwierząt to muchom nie ma końca.... 
na koniec lakier, podklejenie filcem i jest !!! 





I co Wy na to ??? Potrzebowałam kolorów, no i mam :):):) jupi !!! :) ściskam !!!

a krzesło zgłaszam TU


36 komentarzy:

  1. Agatko, mnie się marzy takie bujane krzesło, ale chyba będzie ten nasz gięty fotel, bo takiego nigdzie nie widziałam;) pięknie wygląda, podziwiam:) buziaki

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniałych masz pomocników Agatko, a Twoja córcia dzielnie pracuje.:) Piękna renowacja, a fotel choć a swoje lata, długo posłuży. Ściskam serdecznie.:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Agatko ten fotel jest zajebisty !! Brawo Ty cudo zrobiłaś!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe:) dzieki Aniu:) takie słowa z Twoich ust, uśmiechnęłam sie :)

      Usuń
  4. Szczęka mi opadła, rewelacja !!! a Ty taka laseczka po dzieciach...jak to robisz ? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Agatko cudowną perełkę znalazłaś,a metamorfoza to już majstersztyk.
    Super modelka z Ciebie pasuje aż do tego krzesełka idealnie 😁.
    Pozdrawiam serdecznie 😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha masz Marzenko poczucie humoru, masz👍😄 dzieki !!!

      Usuń
  6. Fantastyczny, pięknie się prezentuje na jednolitym tle, ciekawe która królewna go zajmie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Egzotycznie wygląda dzięki tym radosnym zebrom. Myślę,że duża donica z palmą pasuje do niego idealnie. Byłby piękny kącik wypoczynkowy :-)
    Podziwiam, że masz czas jeszcze na odnawianie mebli :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe dzieki! Tylko skad tu duuuuuza palme miec i jeszcze jej nie zepsuć ....?':)

      Usuń
  8. Niesamowita metamorfoza. Fotel pięknie teraz wygląda. Śliczne kobietki przy nim majstrowały:)
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
  9. Fantastyczny ten fotel.
    I nie da się ukryć, że pasuje do Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wspaniała metamorfoza, Agatko, podziwiam Cię wielce, jesteś wielka! Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow! Świetnie wyglądasz :-) Odnowiony fotel idealnie Ci pasuje :-) Królowa jest tylko jedna ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Z ogromną przyjemnością przeczytałam tego posta. bardzo lubię podglądać takie metamorfozy i śledzić, gdy prawie z niczego jawi się coś.Fotel wypadł cudnie, i myślę, ze do Ciebie głównie, należeć powinien. Taki królewski tron.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi, wielkie dzieki Marysiu ;) taki jest plan a zycie pewnie go zweryfikuje ale co tam!:)

      Usuń
  13. Świetny jast ten fotel i zdecydowanie należało go odnowić. Teraz wygląda wspaniale! Pozdrawiam cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Agatko, Ty to masz talent! Fotel jest rewelacyjny. I jaka ma ciekawą historią.
    Ściskam.
    Ps. Właśnie mam na stopach identyczne japonki:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękna metamorfoza bujanego fotel :) pięknie wyszło - pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Agatko, prześlicznie wyszła renowacja fotela. Poducha niesamowita I dobrze, że to materiał nieprzemakalny. Takie są najlepsze.
    Ja też kocham takie starocia i lubię dawać im drugie życie. Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) ciesze sie Aniu ze krzesło nie tylko mnie sie podoba :) dzieki !

      Usuń
  17. Ого! Отличная переделка! Спасибо за участие в задании блога Аrt-piaskownica! Удачи;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dobra robota:) Dziękuję za udział w wyzwaniu Art-Piaskownicy.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję że komentujecie, dodajecie otuchy, porad, podziwiacie i krytykujecie...
Dziękuję za to że jesteście !!!