29.11.2017

woreczki

Miało być dzisiaj co innego ale komputer coś nawala i nie mogę zgrać zdjęć a na komórce wychodzi mi tylko pisanie :) te woreczki są do zabawy dla maluchów. Najpierw były z ryżem, kiedyś tam (nie pamiętam czy tu je pokazywałam) a teraz dla różnych efektów dotykowych powstały cztery z fasolą i cztery z groszkiem.... świetna zabawa. Zosia jest zachwycona, rzuca nimi, przekłada, chłopcy celują do swoich wyznaczonych celów.... naprawdę rozwijająca sprawa a nic trudnego i drogiego. Wystarczą resztki materiałów i zakupiony w sklepie ryż, fasola czy groch....



Zosia lubi zdejmować skarpetki i chodzić po nich bosymi nóżkami, teraz w chłodny czas to świetny pomysł na pobudzenie receptorów... latem można chodzić po podwórku na bosaka a teraz ni dy rydy! Dla tych co to lubią to świetna sprawa! U nas dwójka dzieci, jak to dziadek mawia, jest pigmejami:) Zosia i Paweł wiecznie biegają na boso, nie wiem czy to kwestia że im gorąco czy faktycznie potrzebują czuć stópkami...latem cała czwórka biega na bosaka... 

To się rozpisałam... Aż dziwne i nie podobne do mnie:) 
Zatem lecę i dzięki, że tu zaglądacie i za te motywujące słowa :) pozdrawiam!!!


23 komentarze:

  1. Świetny pomysł na zabawę z takimi kolorowymi woreczkami:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. O tak świetny pomysł na proste zabawki sensoryczne, mój synuś, też jest pigmejem, chociaż takim dwumetrowym:-) Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe :) czyli sie z tego nie wyrasta ?!:) Hihi sciskam Olu!

      Usuń
  3. Świetne woreczki,kolorowe i radosne a przede wszystkim wykonane z miłością do dzieci.
    U mnie dzieciaki też biegają boso choć teraz musze ich upominać bo w bloku to wiadomo cieplo a w domu inaczej ale Wiki ściąga buciki czy skarpety i w rajstopkach tylko😉 Pozdrawiam serdecznie 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Agatko! Wspaniałe woreczki, A dzieci mają frajdę - Pozdrawiam Cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sciskam Krysiu i dzieki za odwiedziny :)

      Usuń
  5. Proste a jakie fajne i przydatne te woreczki i z tego co napisałaś to sprawiają dzieciom dużo radochy, a to najważniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. those bags are pretty! Anyway, I hope you can drop by my blog too and follow if you like. Just saying hello all the way from the Philippines! :)

    xoxo, rae
    http://www.raellarina.net

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny pomysł a przy tym ku zdrowotności.Super określenie "pigmeje", też mam takiego w domu, chociaż trochę bardziej cywilizowanego, bo z uporem maniaka brudzi białe skarpetki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe:):):) wszystko jeszcze przede mna :)

      Usuń
  8. Z tymi woreczkami to świetna sprawa. Szyłam kiedyś dla mojej córki do przedszkola . Dzieciaki lubią się nimi bawić. Ciekawa jestem czy próbowały twoje dzieci chodzić z nimi na głowie. To świetne ćwiczenie dla kręgosłupa.
    Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, nawet Zosia kładzie sobie je na głowie a wujek chłopcom pokazał ze mozna sobie taki woreczek wrzucić na głowę jak pilke do odbijania i teraz ćwiczą:) sciskam Aniu :)

      Usuń
  9. Też miałam takie woreczki w domu i mojej córci też zapewniałam takie atrakcje jak była mała :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne woreczki i naprawdę bardzo fajne do kreatywnego myślenia:) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Agatko, pamiętam takie woreczki z lekcji WF w młodszych klasach. Kiedy to było?:)
    Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez pamietam, za karę klęczeliśmy na woreczkach z grochem w przedszkolu:)

      Usuń

Dziękuję że komentujecie, dodajecie otuchy, porad, podziwiacie i krytykujecie...
Dziękuję za to że jesteście !!!