Od dalekiej sąsiadki dostaliśmy taką dużą fasolę w puszce. Dużo większa jest niż ta nasza.
Postanowiłam, że zrobimy w tego puszki na kredki dla maluchów. Tata mój ładnie je otworzył, żeby nie było zadziorów na bokach, no i zabrałyśmy się z Zosią do roboty. Najpierw malowanie na biało.
Najbardziej Zosi podobało się co chwilę maczać w farbie gąbkę i mycie rąk po.
Ale się udało, razem za jednym zamachem i inne puszki i słoiki zostały pomalowane....
Ale wracając do naszych puch, najpierw była biel, potem serwetki i chlapanko farbami:
I z zawartością, dziecięcą oczywiście ;)
Z racji, że wykonałam to z dziećmi, albo one ze mną zgłaszam te puchy TU
No i zachęcam Was też do takiego czy innego recyklingu, fajna zabawa, no i jaka pożyteczna !
Pozdrawiam świątecznie i życzę miłego świętowania :)



