Jak już wspominałam kilka postów temu Renia zaprosiła nas do kolejnej lekcji szycia,
tym razem temat WYPUSTKI ...
tym razem temat WYPUSTKI ...
Po próbach z wypustkami na torbie zabrałam się do szycia obiecanych już sukieneczek ;) jednak plan musiałam zmodyfikować, bo nie doczytałam, że zamawiając jedną sztukę materiału dostanę 0,5 metra zamiast 1m... Dodałam dresówki, które mi zostały po szyciu kominów dla dzieci.
Pierwsza powstała sukienka niebieska.
pierwsza przymiarka czy krój ok....
i wykańczanie...
Zosia miała fazę na wygłupy :)
Drugą uszyłam seledynową
podobnie jak przy niebieskiej, wstępna przymiarka
i wykańczanie
A na końcu różową.
Na koniec mogę tylko Wam się przyznać do swoich przemyśleń, że szycie podstawowe to pikuś ale wykańczanie wykańcza !!! No zeszło mi na tych upiększających elementach.... ech ! i dekolty jakieś spore.... ale generalnie jestem zadowolona z tych sukieneczek, zobaczymy co dalsze życie przyniesie i co wyjdzie spod mojej maszyny :) podoba mi się to tworzenie i JUŻ !
Dzięki Reniu za kopniaka w tę stronę :) Deszczowe uściski z dzikiego zachodu podsyłam !!!




