4.10.2019

cięcie gięcie- odc. 13

Ewa pokazała nam kolejną ciekawą formę kartki.


Stworzyłam kilka kartek, każdą na inną okazję...









Bardzo dobrze się bawiłam i dziękuję Ewo za kolejny ciekawy kursik. Dużo się przy tych karteczkach przestrzennych uczę :) DZIĘKUJĘ !!!


A i jeszcze się pochwalę, zerknijcie TU :) jest radocha !

no to miłego weekendu :)

3.10.2019

lawendowe love nr. 93, 94 i 95

ta sama serwetka wykorzystana na trzech różnych słoikach....

Pierwszy z kolorową nakrętką, pociapaną fioletową farbą w różnych odcieniach...



Drugi z nakrętką fioletową z kropkami białymi nawiązującymi do serwetki w kropki.



I trzeci z oryginalną złotą nakrętką :)



Z racji kolorystyki pomyślałam, że podeślę je TU jednak zapomniałam zrobić im zdjęcia 
w komplecie.... a już posłałam je w świat.... 


Lawenda kojarzy mi się nie tylko z latem ale także z jesienią, przecież powtórnie kwitnie a poza tym można sobie jesienią jedząc ciastka z lawendą wspominać smaki lata :) Pozdrawiam !

2.10.2019

zabawa z motywem- odc. 9

u Ewy oczywiście ta zabawa, a we wrześniu obowiązują nas trójkąty :) Niby proste ale trzeba coś tam wkomponować, żeby było ładnie :) a nie byle jak :)







Poniżej jeszcze sierpniowe błyskotki, które posłałam Ewie ale na blogu nie miały swojej premiery.



I nasze małe koktajlowe pomidorki, zbieram je i zbieram i końca nie widać.... te mi szczególnie się podobały bo są takie podłużne.... fotkę podsyłam TU :)


 Jeszcze pochwalę się naszym pięknym okazem arbuzika :) nie jest duży ale słodki i soczysty :):):)



I na koniec zapraszam zajrzyjcie TU i podziwiajcie gościnne występy Ani :) zachęcam !!!



1.10.2019

:)

Dzisiaj trochę prywaty .... w sobotę minioną świętowaliśmy uroczystość chrztu świętego naszej najmłodszej córci Weroniki a także 35-lecie ślubu naszych rodziców. Rodzice nic nie wiedzieli o imprezie na ich cześć, mieliśmy się spotkać w gronie rodzinnym z racji chrzcin ale poszerzyłam listę gości o kuzynostwo rodziców i ich znajomych ze studiów i zaprosiłam, w tajemnicy oczywiście. Niespodzianka się udała, do końce rodzice nic się nie domyślili.... A poniżej kilka fotek jak przystroiłam stoły na uroczystość :



Z racji niespodzianki, tort dla rodziców zamówiłam u babeczki w sąsiedniej miejscowości.


a tort dla Weroniki zrobiła moja mama :) maliny z naszego ogródka...


A poniżej nasz Aniołek... taka spokojna i grzeczna była.... słodziak :)


Tu z kolei drzewo genealogiczne wykonane przez Karola.... ja to ta po lewej , drugi rząd, w środku z długimi włosami :) rozszyfrowywanie kto jet kto, trochę mi zajęło ale miałam ubaw :)


I koniec prywaty hehe.... wracam do haftowania i dziergania kwadracików :):):) jeszcze trochę mi zostało.... ale radochę mam z kolejnych kroków które robię :) pozdrowionka ślę !!!