23.08.2019

piwonie...nr. 91

... uwielbiała moja babcia...już jej od 8 lat nie ma na tym świecie ale pamięć pozostaje....no i piwonie w ogrodzie który doglądała nadal są i cieszą nas podczas kwitnienia :)

Był w tym tygodniu haftowany słoiczek więc dzisiaj tematyka podobna, też słoik ale ze szkła, prawdziwy cały w piwoniach. Jak widać najrętka potraktowana farbą w kolorystyce piwonii z serwetki. Całość jak zawsze zabezpieczona lakierem nitro do drewna i słoik już w nowym domu:)



Miłego i słonecznego jeszcze wakacyjnego weekendu Wam życzę i serdeczności przesyłam:)


22.08.2019

kolorowe krzesło

Tak jak niektórzy z Was się spodziewali kolejne krzesło gotowe. Tym razem wielokolorowe dla Zosi. Krzesło z mojego dzieciństwa, trochę już przeszło, było szlifowane i przemalowywane a ja dołożyłam kolejne malowanko. Zaczęła Zosia, ja tylko poprawki wprowadziłam 
a z racji u nas mocnej inwazji much krzesło zostało ozdobione w miejscach zanieczyszczeń
 przez te wstrętne owady, kropeczkami i motylami :)


Dziewczynki oczywiście zawsze chętne do zdjęć ;) 




Krzesło ma skarpetki wykonane ze skarpetek dzieci, tych nie do pary u tych dziurawych, pociętych i zszytych aby nie spadały z nóg krzeseł, a skarpetki po to by nie rysowało krzesło podłóg:):):) 

Zosia zachwycona, zwłaszcza różowym siedziskiem, chociaż ostatnio narzeka, że krzesło jest twarde więc może w przyszłości uszyję jakąś kolorową podusię pod pupcię naszej córci :)
 Mnie to rajcuje bardzo, chociaż krzesła niestety się kończą.....   pozdrowionka !!!

21.08.2019

bożonarodzeniowy SAL- odc. 6

Czas pędzi więc nastała też pora na kolejną odsłonę słoiczka w zabawie u Agi.


W tym miesiącu uroczy bałwanek:


Nie ma co się rozpisywać, oprawa standardowa.... 


I moja słoikowa gromada :)


Słoiczek wzorem minionych miesięcy wędruje do Kasi i Moniki



Jeszcze trzy sztuki i będzie finito :) Fajnie, że na Boże Narodzenie będą wszystkie gotowe .... Pozdrawiam Was ciepło :)

20.08.2019

SAL z flamingiem- odc. 2

Nie sądziłam, że dzisiaj już 20-ty a jednak, więc i pora 
na kolejną odsłonę flamingowego haftu w zabawie u Ani. 


Miałam nadzieję ukończyć hafcik ale rzeczywistość okazała się mniej łaskawa niż plany w głowie :) Przyznaję, że najwięcej poczyniłam będąc w szpitalu po porodzie Weroniki, jak widać, wtedy powstał prawie cały różowy flaming. Mimo tego, że naprawdę starałam się odpoczywać, to i tak coś tam sobie powiedziałam przy hafcie, co oczywiście dla mnie też było przyjemnym odpoczynkiem ;)



Jak widać , niewiele mi brakuje do końca, póki co spędzam czas nad innym haftem, stąd zastój w tym ale do końca zabawy jest mnóstwo czasu więc nie muszę się zbytnio spieszyć :) 

Przeznaczenie, które wymyśliłam dla flaminga wciąż mam w głowie i cały czas myślę jak oprawić obrazek więc mimo, że prace nad nim stanęły to myśli wciąż wokół niego są :)

Aniu dzięki za zabawę wspólną a także dzięki firmie CORICAMO za życzliwość :)



19.08.2019

różniaste

Dzisiaj porcja karteczek na różnorodne okazje.... taki misz masz trochę ale tyle było różnych okazji ostatnio, że mogłam sobie potrenować :)







A do tego jeszcze Marzenka przysłała nam przesyłkę dla dzieciarni wraz z gratulacjami z okazji narodzin Weroniczki, super kartka i ciuszki.... DZIĘKUJEMY !!!


i nasz kurczaczek :)


owocnego tygodnia Wam życzę i serdecznie pozdrawiam !!!