Zapomniałam w grudniu pokazać Wam moje przeczytane w ubiegłym roku książki, jak dla mnie jest ich sporo więc się cieszę, że czytam 😀😃🙂
Styczeń zaczęłam ukończeniem książki, która czytałam jeszcze w grudniu, robiąc przerwę na świąteczne przygotowania. To pierwsza część książki opowiadającej o życiu Kingi, wcześnie osieroconej dziewczynki, którą zaopiekowała się ciotka, która nigdy jej nie pokochała jak córki... (234 strony)
6 stycznia skończyłam 2 część (294 strony)
I piękna, wciągająca bardzo trylogia
(1 część 313 stron
2 część 282 strony
3 część 266 stron razem 861 stron)
Kolejna ciekawa...stron 283)
I styczniowa nastepna (295 stron)
I pożyczona od bratowej mojego M podczas pobytu w czasie ferii w Małopolsce (263 strony)
Kontynuacja przygód jednej z córek głównych bohaterów książki powyżej. (270 stron)
W dzień dziadka przeczytałam taką fajną książkę, Anielka nam sie rozchorowała i chodziłam z nia na rękach czytajac przy okazji książkę, stąd takie tempo (272 strony)
Kolejna to dwutomowa historia Laury, bohaterki stworzonej przez Anetę Krasińską. (338 stron i 301 stron)
Martwe jezioro to bardzo ciekawa momentami bardzo zabawna ale i z trudną i smutną historią lektura...(231 stron)
W połowie lutego ukończyłam bardzo ciekawa lekturę o okolicach przedwojennej Zielonej Góry (510 stron)
W walentynki rozłożyła nas choroba i trzymałam całe dni Anielke na rękach i czytałam.... bardzo smutna, oparta na wojnie historia ale polecam do przeczytania (492 strony)
I kolejna ciekawa lektura Katarzyny Michalak (314 stron)
I kolejna z cyklu dla dorosłych, tej samej autorki (264 strony)
Na początku marca przeczytałam pierwszą z 4 części troche historyczną, pełną różnych wydarzeń ksiażke. Moją poerwszą autorki Ewy Cielesz (362 strony)
Następnego dnia, pod wplywem chorób i noszenia Anielki caly dzień na rękach, przeczytałam 2tom (358 stron)
I jeszcze przed dniem kobiet przeczytałam 3 tom(351 stron)
Następnie zaczęłam 1 z 11 tomowej serii (391 stron)
A Marzec zakończyłam drugim tomem (410 stron)
I 3 tom (385 stron)
Na początku maja, skonczyłam kolejną, dłużącą mi się część (361 stron)
Pod koniec maja skończyłam VI tom (441 stron)
Tom 7 (400 stron) zajął mi prawie miesiąc, ciężko mi było usiąść do niego, bo treść spoko tylko ten brak czasu.... ale jest i on 😀😃🙂
Tom 8 skończony pod koniec czerwca, jakoś tak fajnie się składało na czytanie (377 stron)
Czesc 9 (371 stron) wciągnęła mnie bardzo i szybko ja przeczytałam...
10 część to w sumie 2 dni czytania, akcja się bardzo rozkręciła i nie mogłam się oderwać od losów bohaterów. (400 stron)
I ostatnia część przeczytana w połowie lipca (280 stron) i jak dla mnie slabo zakończona.... ale może tak musiało być, bo byłoby jeszcze kilka części gdyby zakończenie miało być inne haha...
Sierpień to głównie poniższa książka (317 stron)
A we wrześniu ponownie przeczytałam Urzekająca (228 stron)
W październiku przeczytałam ciekawą książkę o rozwoju. (208 stron)
I na początku listopada kolejna (527 stron)
I w weekend 11 listopada pochłonęłam gruba książkę o rozterkach naukowych, miłosnych związanych z fascynacją do zapachów i z tym co wypada w danych warstwach społecznych a czego nie a także o trudnych procesach znęcania się jednego człowieka nad drugim. (524 strony)
I listopad zakończyłam kolejną fajną lekturą z biblioteki (430 stron)
Natomiast grudzień zaczęłam ukończeniem tej książki. (141 stron)
I kolejna skończona w grudniu ale nie mogę wrzucić fotki więc zostanie tak jak jest.
W sumie 12 494 stron 😀
A, że wspólnie czytać jest fajnie, przyłączam się do TEJ zabawy
Pozdrawiam i bogatego w książki nowego roku życzę!!!






































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję że komentujecie, dodajecie otuchy, porad, podziwiacie i krytykujecie...
Dziękuję za to że jesteście !!!