21.10.2026

Pierniki w październiku cz.2

 To było fajne wyzwanie, 90 pierników na 90te urodziny chrzestnej mojej Mamy, siostry mojej Babci, która już nie żyje 11 lat...

Najpierw oczywiście wypiek pierników, zajęło mi to cały dzień z przerwami, ale teraz z Helenką inaczej wyglądają moje dni i czas, który mogę przeznaczyć na swoje zajęcia. Jednak udało się ... później lukrowanie....zajęło mi w sumie 2 dni, bo jeszcze suszenie. Brat zakupił suszarkę do pyłku pszczelego, poczytałam i okazało się, że można też w niej suszyć pierniki więc większość poszła do tej profesjonalnej suszarki a reszta suszyła się na takiej do grzybów i owoców. Fajnie że teraz jest opcja tej dużej suszarki, bo mogę więcej pierników na raz lukrować. 








Zrobiłam trzy kolory pierników i je wymieszałam i ułożyłam w takim koszu. 



Prezent ode mnie i ekipy Mama przekazała zacnej Jubilatce a najbliżsi rozdali zgromadzonym gościom 😀 impreza podobno bardzo udana 😀 poniżej Jubilatka z chrześniakami :


Pozdrawiam  😀😃🙂

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję że komentujecie, dodajecie otuchy, porad, podziwiacie i krytykujecie...
Dziękuję za to że jesteście !!!