7.06.2013

Najtrudniejsze w koszulach jest to że nie można na nich haftować tak jak na kanwie, pięknie i równo. Tu trzeba liczyć niteczki i patrzeć jak przebiegają żeby haft był w miarę prosty i równy. Jak widać na mankietach i stójce staram się żeby był ten sam wzór, jednak nie zawsze ich szerokość jest taka sama. Stąd na tej koszuli różnica w szerokości wzorów jest bardzo widoczna. Ale pani Janka G. do której koszula należy jest zadowolona :)



6.06.2013

Tę koszulę wyjątkowo szybko zrobiłam, dwa dni, pamiętam że sama byłam zdziwiona że tak szybko mi poszło, bo wydawało mi się że wzór jest dość trudny, a tu taka niespodzianka :) Szkoda że wszystko mi tak szybko nie idzie .... poniżej koszula pani Anny R.



5.06.2013

Dzisiaj kolejna koszula poleska zdjęcie poniżej, pracuję nad kolejną, póki co skończyłam jeden rękaw. Idzie jakoś ciężko, może przez te deszczowe dni chłopcy są bardziej wymagający mojej osoby a co za tym idzie ja mam mniej czasu na haftowanie. Ale wierzę że słoneczne dni przyjdą i że ukończę koszulę na czas,  plany są na 22 czerwiec ;) Już niedługo ... Trzymajcie kciuki !

Koszula pani Anny W.

3.06.2013

Kolejny taniec, JITTERBURG [wym. dżiterbag] czyli żywy taniec akrobatyczny pochodzący z nowojorskiego Harlemu lat 20 XX w. i utrzymujący się w wielu odmianach w swingu, boogie-woogie i bop. Obecnie znany pod nazwą Jive. Kroki wykonuje się dynamicznie wbijając ciężar ciała w parkiet. Charakterystycznymi cechami jive'a są szybkie kopnięcia ("kicki") oraz elastyczne akcje jazzowe z typowym przeciąganie. Cokolwiek to nie znaczy czyta się przyjemnie a pewnie jeszcze przyjemniej się tańczy :)

Obrazek jeszcze nie oprawiony, leży i czeka na okazję. Jak ktoś jest chętny proszę o kontakt.
Miłego słonecznego dnia życzę ;)
Już czerwiec, szybko leci ten czas. Niedługo lato i wakacje, czas upragniony i wyczekiwany przez wszystkich a głównie przez dzieciaki :)

Tak opowiadam o Polesiu a nie wspomniałam co to? Polesie to kraina geograficzna i historyczna, leżąca głównie na terytorium obecnej Białorusi i Ukrainy, oraz częściowo Polski i Rosji.  Tereny równinne, obsadzone różną roślinnością, często już opuszczone. Byłam raz przy granicy Białorusi, po stronie Polski niedaleko miejscowości w której urodziła się moja babcia. Niezwykłe przeżycie. Granica zachodnia Polski przy której mieszkałam wiele lat i gdzie jest mój dom rodzinny jest wyznaczona po prostu korytem rzeki, a wschodnia granica jest zupełnie inna, wyznaczona przez człowieka, ciągnąca się przez pola i lasy. Patrząc na nią widać drut kolczasty, zaorany pas i napisy wejście wzbronione. Przykry widok. Ale wiele czynników historycznie się na to złożyło i prawdopodobnie tak już zostanie.

I oczywiście koszula mojego wykonania :) Własność pani Stasi P.