nasz najstarszy synek Karol, kończy dzisiaj 4 latka, kiedy to minęło- nie wiem.... Jubilat zamówił pociąg ale wyszło co wyszło, bo od początku szło jak po gruzach... najpierw nie wyrósł biszkopt, potem masa wyszła strasznie gęsta i twarda jakaś taka, zapodziałam gdzieś moje barwniki no i na końcu góra ciuchci zaczęła spadać..... eh masakre!!!
Najważniejsze że Karolek zachwycony !