7.03.2017

stópajki (68)

dla malutkiego Tadeuszka z Warszawy :) Synka Eli i Grzegorza....



Miał się urodzić w marcu ale się nie mógł doczekać :)
Takiemu to dobrze, teraz tylko śpi, je i robi w pieluchę .... słodkości !

U nas dzisiaj deszczowo i pochmurnie, siedzimy w domu i robimy z chłopcami latawiec, najstarszy-Karol, od kilku tygodni tylko o tym mówi, wymęczył dziadka i ma już patyczki na stelaż a teraz maluje na kartce dinozaura :) Pokażę efekt jak coś nam wyjdzie. Ale i tak na pierwsze loty będziemy musieli poczekać na lepszą, bardziej słoneczną pogodę !

Miłego dzionka życzę i pozdrawiam :)




6.03.2017

hardcorowy zawrót głowy- odc. 8

u Ewci oczywiście, kolejny tydzień i kolejny temat: tagi/zawieszki i jajka.


Ja rzadko robię taki czy zawieszki....ale dopytałam organizatorki czy dobrze zrozumiałam temat
 i powstały takie karteczki, każda z "innej" parafii :






I z nakarmionym słoikiem, grupowa fotka...


Wyobraźcie sobie, że miałam półtorej dnia wolnego  w weekend haha :) Byłam na takim dniu skupienia dla organistów. Fajny czas. Dzieci nie tęskniły, może poza Zosią, do tego dobrze się bawiły z Tatą. Najstarszy nauczył się jeździć na rowerze, najmłodszy chłopczyk zaczął wołać na nocnik....a średni podobno zaczął słuchać Taty ! Muszę częściej wyjeżdżać :)

Wiosnę już czuć w powietrzu, ptaszki mają okres godów i tak pięknie rano śpiewają, aż miło !
pozdrawiam ciepło i owocnego całego tygodnia życzę :)


3.03.2017

podusia

i krzyżykowe serducho, miała to być mała zawieszka na choinkę jednak stwierdziłam, że trzeba wykorzystać kanwę, która jakoś się nie zużywa....no a, że jest dość rzadka to mały wzór wyszedł dość spory i na zawieszkę się już nie nadaje...




 Kolory też dopasowane według moich zasobów mulin bez numerków, starych itd :) Ta lśniąca, jakaś taka jedwabna, już wiem że z NRD...mulina beznadziejnie śliska.... ale wygląda ładnie :)


Tak jak planowałam w styczniu.... powstała z serca poszewka na poduszkę .... Uszyła ją w sumie moja Mamusia, bo z Zosią ostatnio nie ma jak usiąść do maszyny.... musiałabym się wyprowadzić razem z maszyną, bo jak mnie córcia widzi to nie ma bata, że do mnie nie przyjdzie :)
no cóż MAMOCHOLIZM to się nazywa !!! podobno się z tego wyrasta :) :) :)
A podusia jest już u Oli-taki prezent bez okazji i niespodziewajka !

przód i tył poszewki:


i z wypełnieniem:





papa zatem i miłego weekendu życzę :)


2.03.2017

prezent

Będę się dzisiaj chwalić przesyłką, która doszła do mnie w zeszłym tygodniu :)
Z racji moich zachwytów nad makami u Ewy, właścicielka tych wspaniałych kwiatków postanowiła mi podarować kilka ;) Oczywiście Ewa dodała jeszcze parę "drobiazgów", nie zapomniała też o naszych pociechach, za co tym bardziej WIELKIE DZIĘKI !!!


Ewcia zrobiła karteczkę, jest cudna... prawda? spróbujcie powiedzieć że nie !!! hehe ;) Karteczka leży u mnie na biurko, patrzę na nią i się uśmiecham, bo te maki i motylki nastrajają optymistycznie :):):)


A poniżej moja pierwsza karteczka z kolorowanymi makami, nie mam sprzętu, muszę zakupić chociaż mazaki, bo z udziałem kredek synków wyszło kiepskawo. Ale co tam, z sercem tworzone !


U nas pochmurnie i deszczowo, chociaż czasem przedzierają się promyczki słońca. 
Więc życzę żeby i do Was słoneczko zajrzało :) pozdrawiam i dziękuję że zaglądacie do mnie !


1.03.2017

kalendarz wielkopostny

Tak, dobrze napisałam, wielkopostny, mniej znany niż adwentowy. Do tej pory nawet na to nie wpadłam, a wczoraj dostałam email z tym tematem i od razu z chłopcami wzięliśmy się do roboty bo temat świetny i przy okazji można na dziecięcy język przełożyć przygotowania do Zmartwychwstania Pana Jezusa i czas Wielkiego Postu, który nie do końca jest łatwy w zrozumieniu. Dużo na temat naszego kalendarza jest TU, a gdyby ktoś był czymś jeszcze zainteresowany mogę podesłać informacje na email.

Chłopcy pięknie wycinali kółka, na każdy dzień Postu jedno, ja wykonałam krzyż
 a Zosia nam towarzyszyła :)




Kółka przykleiliśmy na krzyż a na środku wpasowała się idealnie przyniesiona dzień wcześniej ze spaceru korona cierniowa z gałązki akacji, wykonana na prośbę Jasia. Koronę zamienimy później na Jezusa Zmartwychwstałego, którego pomalują chłopcy-taki jest plan :)




Nasz kalendarz zawisł na ścianie w pokoju chłopców, na takiej plastolinie/masie, która nie robi śladów na ścianie a świetnie trzyma...zobaczymy czy kalendarz też, bo jest sporych rozmiarów...


Każdego dnia chłopcy losują dobry uczynek czy zadanie i przyklejają serduszka kolorowe, 
 pierwszy nasz dzień wygląda tak:


I do tego rodzinne ziarenka, które w niedzielę wielkanocną zamienią się w słodycze :)


Wszystkim życzę owocnych przygotowań do Zmartwychwstania Pana Jezusa
 i owocnego przeżycia Wielkiego Postu... pa!