na życzenie naszego Pierworodnego Jubilata tym razem tort z gepardem... szału nie ma z tym gepardem ale Karol zadowolony a to najważniejsze. A Zosia jak jadła tort to aż się trzęsła tak szybko... dwa kawałki zjadła, pasibrzuszek nasz :)
I w urodziny Karolka, czyli w minioną sobotę dokładnie, pojechaliśmy na festyn do Baborówka koło Szamotuł. Festyn połączony z turniejem konnym.... chłopcy zachwyceni, Zosia oczywiście też się świetnie bawiła, przy okazji spotkanie z rodzinką i przyjaciółmi, Fajny czas :)
A ja przy okazji naszych wyjazdów wyżyłam się artystycznie
Zosia ujeżdżała "dziewczyńskigo" osła (my mamy niebieskiego to ja jakoś tak nie ciągnie:))
I jeszcze zahaczyliśmy o jezioro i było pływanie na rowerze-smoku
i małym ustrojstwie (w prawym dolnym rogu), moc radochy u maluchów !!!
A poniżej jeszcze foty z ostatnich wybryków wyjazdowych, też tak na poczet urodzin Karola :)
Sama bym chętnie weszła do takiej kuli :) i obowiązkowo lody i Zosia na "żula" :) po kolei od każdego z braci lizała... komicznie to wyglądało !!!
Mnóstwo fotek ale po prostu chciałam się z Wami podzielić naszymi radościami :)
Dzięki, że zaglądacie ! ściskam i dobrej nocy życzę, pa!