Usiadłam trochę i tworzyłam... Od tygodnia nie ma Michała i mogłam być gdziekolwiek z tym bałaganem, tzn. mój M. pracuje zdalnie z domu i staram się być wtedy z maluchami w drugim jego końcu a skoro teraz mogłam być gdziekolwiek to korzystałam także i z tego że maluchy się bawiły trochę tu trochę tam a ja po środku tworzyłam mając ich na oku :)
Tu farby akrylowe, biała konturówka do szkła i perłowe srebrne kropelki
i moje wariacje artystyczne :) trochę takie szalone ale ładne hehe... optymistyczne takie :)
tu próby moich przeszyć na maszynie. Napatrzyłam się na Wasze prace i też chciałam spróbować ale to niestety nie jest łatwa sprawa.... no ale pierwsze koty za płoty :)
Poniżej z wykorzystaniem pasty strukturalnej, powtórka po jednym z etapów zabawy u Ewy
i haftciki :)
skromne ale wykorzystałam resztki kanwy więc się cieszę że się nie zmarnowała :)
I ku mojemu radosnemu zaskoczeniu mam ponad 80 karteczek na wielkanoc !!!
(wysyłam sama około 70 kartek do rodziny i najbliższych) I będą jeszcze kolejne bo Mamusia też korzysta z moich kartek więc jeszcze trochę nad tym tematem posiedzę :) i każda jest inna !!! :)
a jutro we wtorek będę nagrywać materiał do TVP właśnie z ozdób wielkanocnych, może kilka sekund z tego wybiorą :) szkoda że w tym roku zaniedbałam szydełkowe prace no ale coś za coś....
I na koniec nasz nowy członek stada krowiego, urodzony w miniony piątek
i nasi trzej muszkieterzy z balonami-prezentami od dziadków !
(od lewej: Karol, Paweł i Jan)