23.01.2019

z ptaszorem

to chyba gil?! Czasem mnie układ serwetek denerwuje, że nie jest tak jakbym chciała i nie mogę ich użyć  żeby ozdobić słoik.... ale ta serwetka mi bardzo pasowała, że motyw gila nie jest powtórzony.



Jesteśmy od wczoraj w Tarnowie u rodziny mojego M i przyjaciół, fajnie bo jest tu prawdziwa zima 
z czego cieszą się maluchy...więc słoik jak najbardziej na czasie :) ale wczorajsza 9h podróż 
dała nam w kość ! Pozdrawiamy ciepło :)

17 komentarzy:

  1. Miłego pobytu .Słoiczek super z tym gilem
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. To nie gil, to rudzik.
    Ale świetie wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, taki ze mnie ornitolog Agato :)

      Usuń
    2. E, bo mamy takie zakodowane skojarzenie, że czerwony brzuszek to gil. No i o ile pamiętam na przykład w "Zaczarowanym ogrodzie" w polskim tłumaczeniu też dali gila a to rudzik był w oryginale. Po prostu rudzików u nas chyba mniej (?). Choć gila to nie pamiętam kiedy widziałam, a rudzika widziałam na jesieni...

      Usuń
    3. Ja z kolei bardziej gila znam chyba ze mylnie .... Dzieki za uświadomienie :)

      Usuń
    4. Bardzo ładny słoiczek. Kto by pomyślał, że na blogu o robótkach można dowiedzieć się czegoś na temat ptaków. :)

      Usuń
  3. Masz już wprawę w tych słoiczkach :) Chyba wszyscy Twoi znajomi juz mają Twoje rękodzieło :) Udanego wypadu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Agatko, to rudzik, inaczej raszka. Tak czy siak - słoiczek jest piękny.
    Buziaczki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie też się z rudzikiem skojarzył, ale ja ptaszkowa nie jestem ;-)
    Piękny motyw, fajnie wygląda na słoiczku :-)
    Udanego wyjazdu :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładnie się prezentuje ten słoiczek. Miłego pobytu życzę.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję że komentujecie, dodajecie otuchy, porad, podziwiacie i krytykujecie...
Dziękuję za to że jesteście !!!