17.10.2018

glina część kolejna

Tu na zajęciach mamy miały zrobić owoce i warzywa a dzieci zawieszki:

poniżej po szkliwieniu, niestety z oderwaną nacią....


Zdjęcia jeszcze letnie...





Poniżej już dzieło Zosi, domek wykonany z pomocą Pani to ten po prawej a ten po lewej Karola, oboje sami szkliwili.... Zosia z moją pomocą ale dawała radę, tylko problem jest w znajomości kolorów :) więc pomoc wskazana !


Poniżej moje marchewki i jabłka, szkliwione przez Zosię... rozpędzona chciała wszystko malować :)



Pawła zawieszka koń na łące i traktor.... pomagałam mu lepić, szkliwił sam.




Jasia zamek... i ul od środka z pszczołami i plastrami miodu :) oraz domek:)





I tym to sposobem pokazuję nasze ostatnie prace z gliny, póki co, bo liczę , że jeszcze sobie coś kiedyś ulepimy :) Dzieciarnia zachwycona, więc chociażby dla nich było warto !!!

no i dzisiaj kolejna przesyłka do mnie przywędrowała, tym razem szczęście mi dopisało u Margotki, jesteśmy wszystkie trzy zachwycone zawartością, było jeszcze prince polo ale z racji, że nasze pociechy jedzą słodycze tylko w niedzielę, byłąm zmuszona je ukryć :) DZIĘKUJĘ za tak wspaniałą niespodziankę, w imieniu swoim i w imieniu dziewczynek, które też sobie coś wybrały :) kolorowe korale robią furore !!! Swoją drogą podziwiam autorkę korali za tą misterną robotę ;) BRAWA !!!



No to pa !


16.10.2018

w słoneczniki

Dzisiaj trochę lata i wspomnień, słoneczniki.... słoik po kawie ozdobiony metodą decoupage...



A dzisiaj miałyśmy fajną lekcję, jedna z najstarszych mieszkanek naszej wsi, pani Czesia pokazała nam jak się obsługuje kołowrotek i jak się robi nici. U mnie póki co to sznurek wyszedł ale pierwsze koty za płoty jak to się mówi, jak zaczęłam zabawę to nie mogłam skończyć 
a obiad sam zrobić się nie chciał :) hehe....






I jeszcze pochwalę się przesyłką od listonosza i od Inki, od której otrzymałam mnóstwo przeróżnych fantastycznych przydasi za które z całego SERDUCHA DZIĘkUJĘ i za TO wyróżnienie :) ale będę tworzyć, już nie mogę się doczekać !!!


Dobrej nocy Wam życzę i serdecznie pozdrawiam :) Walczę jeszcze z pigwą więc podsyłam mnóstwo witaminy C :) na odporność !!!


15.10.2018

bombkujemy- październik

Pora na kolejną odsłonę haftowanych zawieszek w zabawie u Agnieszki.


Zawieszki z racji tematyki wędrują też do Kasi


i do Moniki, bo zostały wyszyte z resztek.


I już poniżej haft dodatkowy, w tym miesiącu bałwanek, jak widać, bez konturów i z....


Tu obowiązkowe zawieszki jeszcze bez oprawy...


A tu już w oprawach wszystko razem. Tym razem ramka z metalizowanej tektury falistej.



Jak widać bałwankowi dodałam dzwoneczki, żeby dzwoniły przyjemnie wisząc na choince :)


Agnieszko dzięki za kolejny świetny wybór bombeczek :)
pozdrowionka i owocnego tygodnia życzę  !!!





12.10.2018

lawendy c.d.

To wszystko przez Ciocię i Jej lawendowe zamówienie hehe... wyszukałam wszystkie serwetki z lawendą jakie mam i stąd ta produkcja....



Ale przyznaję, że uroczo wyglądają na żywo... :) Nakrętka pociapana fioletową i różową farbą. 
Słoik oczywiście po kawie. Całość polakierowana lakierem nitro.

U nas bardzo słonecznie, robiłyśmy z dziewczynami porządek z winogronem, poszło na winiucho. 
Zaraz wybieramy się na jabłka więc owocnie.... ;) i takiego weekendu Wam życzę :) papa!!!


11.10.2018

święta na okrągło- październik 2018

Inka wybrała dla nas kolejne karteczki do liftowania, tym razem wszystkie na bogato, a co !


Ewy po lewej, moja po prawej... na pierwszy rzut oka niewiele wspólnego co? Inna kolorystyka, nie ma anioła itd... ale jak się przyjrzymy, napis jest przyklejony na przezroczystym pasku, grafika jest w owalu, wystają papiery z nutami, są śnieżynki.... trochę elementów z oryginałem jest :) z resztą karteczka do liftu ma być inspiracją...czyż nie? :)


moja po lewej a Kingi po prawej, ten lift mimo, że również daleki od oryginały, to zdecydowanie bardziej mi się podoba niż pierwsza kartka. 


i ostatnia kartka do liftowania, pora na kartkę Uli-to ta po lewej i moja po prawej. 
I co o niej myślicie ? Srebro ze złotem to faktycznie nie jest złe połączenie.... mnie się podoba :)


aaaaa, no i rodzinna fota jeszcze !


Bawiłam się fajnie, chociaż przyznaję, że takie kartki są bardziej pracochłonne... no ale można przy nich też trochę resztek zużyć.... jak wszystko i liftowanie ma swoje plusy i minusy :) Ale dziękuję Inko za mobilizację do stworzenia kolejnych fajnych karteczek, które już grzecznie leżą w kartonie z pozostałymi kartkami na Boże Narodzenie .... papapa!!!