12.12.2018

aniołki

Jakoś mimo uroku takich serwetek i niejednej przepięknej pracy na waszych bogach, serwetki z takim motywem bardzo rzadko wykorzystuję w swoich pracach. Głównie dlatego, że nigdy nie wiedziałam "do czego" mam je użyć :) Ale do tej złotej nakrętki wydały mi się odpowiednie.


Z serwetki poza aniołkami wyrwałam metodą na mokry pędzelek fragmenty z nutkami. Nuty są mi bliskie i nie chciałam ich pominąć. Przykleiłam je gdzie weszły a wolne miejsca zaciapałam farbą. Obramówki aniołków zrobione gąbeczką, patyczkiem do uszu i wykałaczką, imitacja koronki. Uroczy element. A co Wy o tym sądzicie ? :)


Aniołkowy słoiczek wypełniłam słodyczami i herbatką i wręczyłam Przyjaciółce z okazji urodzin.


myślę, ża taki prezent mimo że skromny to niezwykle miły i taki "inny" :) 
pozdrawiam Was ciepło! papa !


11.12.2018

lawendowy 3

Kolejna lawenda wpada na tapetę, no bo ile może czekać na swoje "5 minut"?! Taki na szybko ale znośny słoiczek :) standardowo zabezpieczony lakierem na rozpuszczalnik...



Dzisiaj wyjazdowy dzień mieliśmy, dentysta z dzieciakami...proza życia:) na szczęście tylko kontrole więc się cieszymy, że póki co maluchy nie cierpią z powodu bólu zębów czy ich leczenia:) 
dzień deszczowy więc sprzyjał spaniu w trasie i przez to dziewczyny zwłaszcza siedziały prawie do teraz... Życzę Wam dobrej nocy! Pozdrawiam :)

10.12.2018

szyję sobie- odc.19

U Reni kolejny odcinek szycia, tym razem zamek kryty ale również wszelakie świąteczne uszytki.

Przyznaję, że po szyciu tylu kalendarzy adwentowych jakoś do maszyny mnie nie ciągnie. Ale z racji tego, że nadal się uczę i chcę się uczyć i skoro zamek kryty nie jest dla mnie jakąś prostą sprawą, postanowiłam, że zmierzę się z tym tematem. Niestety jak to u mnie bez przygód się nie obyło. Najpierw miałam pożyczyć stópkę do zamków od koleżanki, potem z racji sklerozy wpadłam na pomysł, że skoro mama ma taką samą maszynę co Monika to przecież wystarczy pożyczyć tą stópkę od mamy... zadowolona zasiadłam do szycia a tu klops, stópka nie pasuje ;/ Możecie się tylko domyślać jaka byłam zła, no ale cóż mi pozostało.... zamek też nie był dokładni o jakim marzyłam ale z braku laku.... powstała taka poszewka na podusię ...


Jak widać poniżej, zamek nie jest do końca kryty ale już i tak po kilku pruciach jest lepiej.





Aplikację wykonałam z filcu, dodatkowo na filcowy nosek-serduszko przyszyłam cekiny, oczka z guzików. Na metce jest napisane home made:)

Poducha powędruje do Madzi, która buduje z mężem dom i marzy o ręcznej roboty tworach, nie wiem czy ten będzie jej odpowiadał ale spróbuję ;)
Pozdrawiam serdecznie !!!


07.12.2018

aniołek nr. 2

Nie wiem czy pamiętacie ale kiedyś już pokazywałam podobnego aniołka. Biała figurka ozdobiona motywem świątecznym, dzisiaj kolejny. 



Szału nie ma ale to zawsze coś innego i akcent świąt :)

Dzisiaj kleiliśmy z maluchami choinki ze styropianowych stożków :) Poza tym szykuje się dłuuuugi wieczór, Paweł się zdrzemnął gdzie nie śpi już w dzień i Teresia miała dwie drzemki gdzie zazwyczaj ma jedną, nie wiem może to przez tą deszczową aurę... także moje planu na wieczorne robótkowanie chyba spełzną na niczym.. no ale co poradzić...
 Życzę Wam miłego weekendu i serdecznie pozdrawiam :)


06.12.2018

lawendowy 2

Drugi w tym sezonie fioletowy słoiczek z lawendą :)
Jakoś mnie naszło na tą kolorystykę i tą wdzięczną roślinkę :)



A jeśli chodzi o codzienną codzienność, to rozpoczęliśmy dzisiaj wypieki pierniczków ;) 
Zabawa fajna ale moja cierpliwość była mocno testowana, oj mocno !!!

Kolejne wypieki wkrótce a tymczasem pozdrawiam ciepło i podsyłam "jeszcze ciepłe" pierniczki :)