To było fajne wyzwanie, 90 pierników na 90te urodziny chrzestnej mojej Mamy, siostry mojej Babci, która już nie żyje 11 lat...
Najpierw oczywiście wypiek pierników, zajęło mi to cały dzień z przerwami, ale teraz z Helenką inaczej wyglądają moje dni i czas, który mogę przeznaczyć na swoje zajęcia. Jednak udało się ... później lukrowanie....zajęło mi w sumie 2 dni, bo jeszcze suszenie. Brat zakupił suszarkę do pyłku pszczelego, poczytałam i okazało się, że można też w niej suszyć pierniki więc większość poszła do tej profesjonalnej suszarki a reszta suszyła się na takiej do grzybów i owoców. Fajnie że teraz jest opcja tej dużej suszarki, bo mogę więcej pierników na raz lukrować.












Piękny wiek :)
OdpowiedzUsuńŻyczę Jubilatce dużo zdrowia i radości z każdego dnia. :)
Pozdrawiam ciepło
Dzięki dzięki!!!
UsuńPiękna rocznica i piękny Wasz prezent. Super że Ci się udało upiec te pierniki. Twoje foremki z cyferkami są genialne !!!
OdpowiedzUsuńWszystkiego dobrego dla zacnej Jubilatki, zdrówka przede wszystkim !!!
Pozdrawiam
Tak, lubię opcje, które mogę stworzyć z tych cyferek, na przeróżne okazje i jubileusze 😀😃🙂
UsuńPrzepiękny i bardzo wyjątkowy prezent! ❤️🎂 90 pierniczków na 90. urodziny – ile serca, pracy i cierpliwości włożyłaś w to dzieło! 😍 Wyszły cudownie, a Jubilatka na pewno poczuła się wyjątkowo. 🥰🍪 Podziwiam Twoją kreatywność i zaangażowanie! ❤️
OdpowiedzUsuńDziekuje pięknie !
UsuńDziewczyno, Ty masz niespożytą energię. Podziwiam ogromnie za to, że tyle rzeczy robisz.
OdpowiedzUsuńPierniki prezentują się wspaniale.
Dla jubilatki: niech żyje długo w zdrowiu długo i szczęściu.
Hihihi.... dzięki dzieki !
Usuń